|
| Kalendarz rowerowy |
| Pn | | Wt | | Śr | | Czw | | Pi | | So | | Nie | | |
| |
| |
| |
| |
1 | |
2 | |
3 | |
|
| 4 | |
5 | |
6 | |
7 | |
8 | |
9 | |
10 | |
|
| 11 | |
12 | |
13 | |
14 | |
15 | |
16 | |
17 | |
|
| 18 | |
19 | |
20 | |
21 | |
22 | |
23 | |
24 | |
|
| 25 | |
26 | |
27 | |
28 | |
29 | |
30 | |
31 | |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Suntour XCR LO - Król budżetowych widelców XC – test widelca amortyzowanego Sr Suntour XCR LO 2006 100mm |
|
Danczeslav,
maj 10 2008 - 12:24:05
|
Suntour XCR LO - Król budżetowych widelców XC – test widelca amortyzowanego Sr Suntour XCR LO 2006 100mm
Amortyzatory z niskiej półki do rowerów typu cross-country kojarzą się najczęściej z ciężkimi, topornymi i działającymi jak bujany fotel, albo nie działającymi prawie wcale. Niestety tak jest. Jednak są wyjątki… Jednym z nich jest Sr Suntour XCR LO. Jest to widelec uważany za najlepszy, budżetowy amortyzator do rowerów typu XC na rynku! I w moim odczuciu tak właśnie jest.
Wstęp:
Na rynku można spotkać wiele wersji Sr Suntour XCR. Znajdziemy widelce o skoku 100mm, a także i 120mm oraz z regulacją takowego. Ponadto jest wersja tylko z regulacją naprężenia wstępnego (XCR - bez kartridża olejowego i blokady – nie polecam), wersja z blokada skoku sterowaną pokrętłem na goleni (XCR LO), wersja z blokadą skoku regulowaną za pomocą manetki na kierownicy (XCR RL). Te wersje są najpopularniejsze na naszym rynku i najczęściej spotykane w rowerach. Poza nimi znajdziemy jeszcze dwa inne typy – wersje TA - z regulacją skoku manetką na kierownicy (wartość 60-120mm) oraz wersja DA, z regulacją tłumienia. Najczęściej spotyka się warianty 120mm XCR – bez blokady, kartridża – z tłumieniem ciernym-taki uboższy brat oraz wersje 100mm XCR LO z blokadą.
Bohaterem naszego testu jest właśnie ta druga, popularna wersja – XCR LO 100mm z roku 2006.
Cena widelca waha się od 160 do 360zł w zależności od wersji – najtańsza bez tłumienia, najdroższa z regulacją skoku. Bohater naszego testu, będący optimum relacji cena/jakość to koszt rzędu 220zł. Tak więc jest to widelec dostępny dla prawie każdego zaczynającego przygodę z kolarstwem górskim. Czy warto? Moim zdaniem tak – mimo że tak niska cena stawia widelec w złym świetle, jest to jednak widelec, który można określić mianem - "Król budżetowych widelców XC".
Budowa:
Amortyzator zbudowany jest ze stalowych goleni górnych o średnicy 30mm oraz dolnych magnezowych. Górne golenie w starszym roczniku (2006) są chromowane, natomiast nowsze roczniki wraz z redesignem widelca uzyskały czarną anodę górnych goleni. Producent obiecuje zmniejszenie powstającego tarcia, jednak z czasem anoda się ściera i golenie pozostają nierównomiernie zabarwione – już nie czarne, a brązowe. Osobiście nie szczególnie mi się to podoba, jednak nie wpływa na działanie. Ot – względy estetyczne.
Amortyzator posiada dwie regulacje: naprężenia wstępnego sprężyny oraz blokadę skoku. Regulacja naprężenia wstępnego działa żwawo wraz z kręceniem na "+" i "-" wpływając na wartość siły potrzebnej do ugięcia widelca oraz wartość SAG’u. Natomiast blokada skoku działa płynnie, do włączenia nie wymaga zatrzymania roweru tak jak w niższych modelach tego samego producenta (poprzez zastosowanie tłumika hydraulicznego można regulować tłumienie kompresji, działanie kompletnie inne niż mechaniczne blokady z tanich widelców, które na domiar złego chodzą bardzo ciężko).
Zastosowane w amortyzatorze uszczelki nie są najwyższych lotów jednak większość brudu zbierają. Widelec nie posiada kąpieli olejowej, przez co wystarczającymi są uszczelki kurzowe.
System tłumienia (kartridż olejowy) jest zamkniętą konstrukcją, lecz bardzo prostą i działającą dobrze. Blokada skoku posiada tryb pośredni – można przekręcając pokrętło blokady na pozycje między otwartą i zamknięta regulować wartość tłumienia kompresji.
Z ciekawostek dotyczących budowy widelca warto zwrócić uwagę iż blokada skoku pozwala w pewnej specyficznej pozycji na zablokowanie koła i obniżenie kokpitu – po wciśnięciu widelca i zamknięciu blokady rower można obniżyć wpływając na geometrię roweru, a tym samym podnosząc efektywność przejazdu.
Masa widelca wynosi 2191gram.
Test terenowy:
Amortyzator jest dość miękki, jednak czuć działanie kartridża olejowego. Moim zdaniem górna granica masy rowerzysty dla zwykłej sprężyny wynosi 85kg. Większa waga przyczyniała by sie do dobijania.
Aby amortyzator działał najlepiej zalecam przed każdą jazdą nasmarować go z użyciem Brunox DEO lub Finish Line itp. Wtedy jego czułość wzrasta znacznie. Przeróżne korzenie oraz kamienie tłumi bardzo dobrze, gorzej radzi sobie z zagłębieniami terenu, które są głębokie. Są momenty ze dobija, ale tylko gdy jest ustawiony na miękko. Mówiąc o wersji XCR LO nie można zapomnieć o blokadzie skoku. Mała dźwignia na górze prawej golenie jest bardzo przydatną w wielu sytuacjach. W trakcie jazdy po utwardzonych, asfaltowych drogach warto ją włączyć by zmniejszyć straty energii na bujanie. Podobnie podczas podjazdów, nawet tych terenowych. Szczególnie szybkich i agresywnych podjazdów na stojąco – choćby ścigając się.
Piętą Achillesowa XCR’a jest temperatura jego pracy. Niestety przez zastosowanie dodatkowego fragmentu elastomeru w sprężynie jako medium tłumiącego widelec sztywnieje gdy za oknami jest chłodniej. Także smar używany do smarowania widelca (brak kąpieli olejowej) gęstnieje zwiększając tarcie. Gdy temperatura spadnie poniżej 15 stopni oraz gdy wieje wiatr amortyzator staje sie twardy. Przestaje reagować na małe nierówności, a z czasem trzeba regulacje wstępną odkręcać na „+” żeby w ogóle się uginał. Sztywność amortyzatora jest na średnim poziomie – choćby w porównaniu do RS Tora lub Reba można tylko pomarzyć o takiej sztywności. Jednak nie przesadzajmy – to już wiele wyższa półka cenowa. XCR to tylko ~220zł. Nie ma czego więcej wymagać od amortyzatora z dolnej półki cenowej. Nie jest tak źle choć mogłoby być troszeczkę lepiej.
Luzy w moim egzemplarzu nie istnieją mimo tego, że jest juz 10miesięcy aktywnie używany. Ważę 84kg, jeżdżę szybko lecz nie katuje XCR’a. Do tego stosuje hamulec tarczowy o tarczy średnicy 160mm.
Amortyzator miło mnie zaskoczył trwałością.
Serwis typu „home made”:
Trzeba przyznać że XCR to banalny w budowie amortyzator, a jego serwis jest prosty jak budowa cepa.
Narzędzia, które są nam potrzebne do serwisowania:
-imbus 4mm
-regulowane kombinerki
-parę szmat
-wazelina techniczna
-młotek
Odkręcamy imbusem dwie śrubki, które znajdują się na dole, w dolnych goleniach. Uderzamy w nie młotkiem 2-3 razy, z wyczuciem, tak żeby śrubki popuściły. Teraz odkręćmy górne pokrętła – regulacji naprężenia i blokady. Pokrętło od regulacji naprężenia wstępnego trzeba nakryć szmatką, a pokrętło odkręcić delikatnie kluczem „francuzem”, tak żeby nie uszkodzić plastiku. Z drugiej goleni zdejmujemy dźwignię blokady skoku – jest to kawałek plastiku osadzony na wielowypuście – podważamy śrubokrętem. Następnie kluczem wykręcamy cały tłumik. Nie jest to konieczne, gdyż tłumik to układ zamknięty i jego nie trzeba serwisować. Kolejno wyjmujemy sprężynę, odkręcamy do końca śrubki z dolnych goleni i wyciągamy takowe. Sprężynę czyścimy do czysta, golenie dolne tak samo. Smarujemy sprężynę obficie wazelina techniczną (bądź wariant dla mniej oszczędnych – świetnym smarem do widelców sprężynowych – RockShox Judy Butter) najlepiej żeby w środku sprężyny było dość dużo smaru.
Golenie dolne podobnie. Warto dać fragmenty smaru w szczeliny przy uszczelkach. Im więcej smaru tym lepiej, nie zaszkodzi to widelcowi. W dolnych goleniach, tuż przy uszczelkach są rowki, tam też musi być smar, aż po brzegi. Kolejno teraz wkładamy sprężynę, powoli - jak wyjdzie smar to nie stanowi to problemu. Można go spróbować wcisnąć lub wytrzeć. Zakręcamy regulator naprężenia wstępnego (lewa goleń). Trzeba zrobić to z wyczuciem - gdy odczuwalny jest znaczny opór, oznacza iż jest już ok. Podobnie montujemy tłumik. Warto go jednak nasmarować lekko przed instalacją. Nigdy nie zaszkodzi. Teraz wkładamy dolne golenie do górnych i zakręcamy śrubki. Stawiamy rower i uginamy widelec parę razy. Gdy nie słychać podejrzanych trzasków i podobnych dźwięków należy teraz wytrzeć i nasmarować golenie i jechać na test czy wszystko działa.
Proste – czyż nie?
Podsumowanie:
Sr Suntour XCR LO 100mm to udany model.Za cenę 220zł otrzymujemy porządny, dobrze działający sprzęt. Gdyby jednak troszkę był lżejszy i sztywniejszy. Jednak przy takich parametrach widelec ten jest świetnym stosunkiem ceny do jakości. Polecam początkującym przygodę z rowerami górskimi oraz oszczędnym.
Plusy:
+blokada skoku
+regulacja kompresji, aż do blokady
+łatwy i tani serwis
+dobra kultura pracy
+niska cena
Minusy:
-kultura pracy amorka spada wraz ze spadkiem (w zimie amortyzator staje sie praktycznie sztywnym widelcem)
- ścierająca się anoda nie wygląda estetycznie
- trwałość po dłuższym użytkowaniu
- brak regulacji tłumienia

Więcej zdjęć amortyzatora na kolejnej stronie.
|
dnia sierpień 02 2008 - 22:12:27
hmm. artykuł fajny, tylko w ogóle nie zgadza się z realiami.
w tym sezonie zabiłem już 3 XCR-y - za każdym razem to samo - przy hamowaniu łapał luz (tarczówki hydrauliczne, 160 mm) i zaczynał klekotać.
jeszcze żaden nie przejechał więcej niż 250 km. Fakt że wymieniają bez problemu, ale to zaleta bardziej sklepu w którym kupiłem.
wcześniej jeździłem na XCR zwykłym, bez lockouta, i był o niebo lepiej - lepiej wybierał, nie łapał luzów, był twardszy. Ten jest miękki jak gąbka - ważę 80 kg i go non stop dobijam w terenie (ustawiona twardość na max - w każdym egzemplarzu to samo).
osobiście, nie polecam. jak tego oddam to kupuję inny amor, za dopłatą. |
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
| Losowe Zdjęcie |
P1030073.jpg
Mio Fujifilm Bike Maraton 2008 - Kraków
|
|